Marcelek Kuźniak urodził się 6 sierpnia 2009 roku w ICZM w Łodzi, gdzie zdiagnozowano prawostronne położeniem serca (dekstokardia), wrodzoną, złożoną, siniczą wadą serca pod postacią zarośnięcia zastawki tętnicy płucnej, współistniejącego z przełożeniem głównych pni tętniczych, ubytek międzykomorowy i międzyprzedsionkowy
Pierwszą operację Marcelek przeszedł w ICZMP w Łodzi w 15 dobie swojego życia, pod postacią prawostronnego zespolenia systemowo-płucnego (udrożniono tętnicę płucną), a drugą w wieku 14 miesięcy w Klinice Grosshadern w Monachium, na otwartym sercu.
Na dwa dni przed zaplanowaną operacją na dzień 14 października 2010 roku w Klinice w Niemczach przeprowadzono wiele badań w tym cewnikowanie, okazało się, ze Marcelek ma dużo bardziej skomplikowaną wadę serca niż zdiagnozowano to w ICZMP w Łodzi. Stwierdzono dodatkowo, że połączenie przedsionków z komorami serca jest nieprawidłowe, a mianowicie lewy przedsionek łączy się z prawą komorą serca, a prawy przedsionek z lewą komorą serca. Spowodowało to całkowitą zmianę sposobu przeprowadzenia operacji. Zamiast całkowitej korekcji wady, prof. Edward Malec zdecydował, że bezpieczniejsze dla Marcelka będzie stworzenie serca jednokomorowego, a to wiąże się z jeszcze jedną operacją przeprowadzoną pomiędzy drugim, a trzecim rokiem życia.
Najważniejsze, że Marcelek po operacji szybko doszedł do siebie. W ósmym dniu dostaliśmy wypis z Kliniki i mogliśmy wrócić do domu. Pomimo tak wielkich przejść w swoim życiu Marcelek czuje się dobrze, śmieje się, zaczyna mówić, chodzić przy czym nie męczy się tak szybko, ale też płacze jak każde dziecko.
PRAGNIEMY PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM, którzy wsparli naszą walkę o dalsze życie Marcelka. Począwszy od osób indywidualnych przekazujących datki, nieraz przekraczające ich możliwości, poprzez firmy, instytucje publiczne, które pomogły w akcji zbierania funduszy na operację serduszka, do osób organizujących wszelkiego rodzaju festyny, koncerty itp. Dziękujemy za 1% z podatku
dochodowego. Nie zapominamy również o wsparciu duchowym, bez którego byłoby bardzo trudno przetrwać nam ciężkie chwile badań i operacji w Klinice w Monachium. Pieniądze na operację zbieraliśmy przez Fundację COR INFANTIS, a zgodnie z jej statutem nie dostaliśmy wykazu darczyńców, co uniemożliwia nam złożenie indywidualnych podziękowań wobec tych którzy pospieszyli z pomocą.
Już raz wszyscy podarowaliśmy Marcelkowi dalsze życie, pozwólmy, żeby dalej mógł się nim cieszyć.
Niestety kolejna operacja, wiąże się z kolejnymi wysokimi kosztami (co najmniej 20.060 EURO), dlatego zwracamy się ponownie do Państwa z prośbą o finansowe wsparcie walki o dalsze życie dla Marcelka.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, 20-701 Lublin, ul. Nałęczowska 24
Fortis Bank O/Lublin, numer konta 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 koniecznie z dopiskiem „Marcel Kuźniak”
EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022
Nazwa OPP: Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis Numer KRS: 0000290273
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rodzice Marcelka
ze starszym synem Kacperkiem


Dzięki Państwa pomocy zbiórka została zakończona.
Wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy.
Historia Marcelka…

Marcelek Kuźniak nasz kochany drugi synek na świat przyszedł w 38 tygodniu ciąży siłami natury, to jest 6 sierpnia 2009 roku o godzinie 1:20 w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Ważył 3350g, mierzył 51 cm, otrzymał 8/7 punktów w skali Apgar. Urodził się z prawostronnym położeniem serca (dekstokardia), wrodzoną, złożoną, siniczą wadą serca pod postacią zarośnięcia zastawki tętnicy płucnej, przełożeniem głównych pni tętniczych, oraz ubytkami w przegrodach serca: międzykomorowym i międzyprzedsionkowym.
Wada została wykryta i kontrolowana od wczesnego życia płodowego. Marcelek po narodzinach przebywał w Klinice Neonatologii. Z powodu przewodozależnej wady serca włączono maleństwu wlew z Prostinu – leku, który nie dopuszcza do zamknięcia przewodu Botalla (u zdrowego dziecka przewód Botalla zanika maksymalnie w ciągu kilku dni, u Marcelka jego zanik spowodowałby śmierć). Nasz synek został przeniesiony do Kliniki Kardiologii, gdzie w 14 dobie miał zostać poddany operacji po postacią prawostronnego zespolenia systemowo-płucnego. Niestety dzień przed zaplanowanym zabiegiem o godz. 23:30 pielęgniarka oznajmiła nam, że nasze maleństwo nie zostanie poddane operacji, powodem był brak krwi (pół litra) grupy A RH+.
Zaczęliśmy działać na własną rękę. Dzięki Radiu Planeta Łódź, osobom postronnym, znajomym, rodzinie udało się szybko zgromadzić dużą ilość krwi, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni. W 15 dobie swojego życia nasze kochane maleństwo trafiło na blok operacyjny. Operacja trwała trzy godziny, po ich upływie wyszedł Pan Profesor Jacek Moll i poinformował nas, że nasz synek jest silny i operacja się powiodła. Po 23 dniowym pobycie w szpitalu Marcelek został wypisany do domu z zaleceniami przyjmowania leków, robienia bilansu domowego, mierzenia saturacji i wizyt kontrolnych.
Podczas pobytu Marcelka w szpitalu ICZMP w Łodzi powiedziano nam, że czekają go jeszcze dwie operacje: lewostronne zespolenie systemowo-płucne oraz operacja na otwartym sercu pod postacią przełożenia wielkich naczyń. Marcelek czuje się dobrze, rośnie, przybiera na wadze, śmieje się, gaworzy, ale też płacze - jak każde dziecko. Żeby dalej tak było, Marcelek musi przejść najważniejszą operację na otwartym sercu.
Znając realia polskiej służby zdrowia oraz doświadczeni okolicznościami pierwszej operacji, skontaktowaliśmy się z kardiochirurgiem o światowej renomie Profesorem Edwardem Malcem, kierownikiem Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Uniwersytetu Ludwiga Maximilliana w Monachium. Podczas konsultacji Profesor powiedział nam, że istnieje możliwość wykonania całkowitej korekty wady serca przed upływem pierwszego roku życia naszego synka. Termin zabiegu został wyznaczony na połowę roku 2010. Niestety, wiąże się to z wysokimi kosztami (20 100 EURO). Żeby nasz synek mógł cieszyć się życiem, jest potrzebna Państwa pomoc. Za pośrednictwem Fundacji Cor Infantis zwracamy się z prośbą o finansowe wsparcie walki o życie naszego synka.
Wszystkim, dla których los naszego synka nie jest obojętny serdecznie dziękujemy.
Rodzice Marcelka Izabella Kuźniak (z domu Wodyńska) i Dawid Kuźniak.


