Hubert Przybylski przyszedł na świat 7 listopada 2007 roku z wrodzoną, ciężką wadą serca: TETRALOGIA FALLOTA. Dziecko miało być operowane już w drugiej dobie życia, gdy tylko zdiagnozowano wadę. Hubuś został zawieziony do szpitala, gdzie miał być operowany i... wrócił po godzinie! Radość rodziców była ogromna, gdyż okazało się, że tak wczesna operacja nie jest konieczna! W późniejszym terminie został w trybie pilnym zakwalifikowany do cewnikowania serca z już znacznymi deformacjami anatomicznymi, które miały uniemożliwić owo cewnikowanie. Zabieg jednak przebiegł bardzo pomyślnie i udało się nawet zrobić balonoplastykę tętnicy płucnej. Przewidywano, że Hubercika czeka pilna operacja, ale po cewnikowaniu okazało się, że można jeszcze poczekać. Jednak stan Hubusiowego serduszka jest bardzo ciężki. Jego życiu zagraża jednak nie tylko wada jego serca, ale też czas oczekiwania na operację tu w Polsce (nawet do roku czasu!).Dzięki Państwa pomocy Hubusiowe serce nie będzie musiało czekać i chłopiec wyjedzie pod koniec lipca do Monachium, gdzie zostanie zoperowany przez prof. Edwarda Malca.


